iPhone 12, pierwszy produkt Applea z modemem 5G

  • BLOG

iPhone 12 zaatakował rynek smartfonów. Czy użytkownicy czekali na ten model i czy ten model posiada znamiona pogromcy rynku?

Jak co roku, wyznawcy Apple czekali na premierę nowego telefonu, tym razem był to iPhone 12. W tym roku premiera odbyła się w Październiku, czyli miesiąc później niż w poprzednich latach.

Pytanie, czy użytkownicy czekali na ten telefon z niecierpliwością?

Okazuje się, że chyba nie do końca.

Poziom napięcia przy oczekiwaniu na premierę pokazuje, że ekscytacja zaczyna być coraz mniejsza. Wystarczy popatrzeć na statystyki wyszukiwania słowa “iPhone” tuż przed premierą smartfonu. Może to trochę efekt czasu COVID-19 a może w rzeczywistości, użytkownicy już się prawie nasycili nowościami?

iPhone 12 - wyszukiwanie słowa iPhone w Google search
iPhone 12 – wyszukiwanie słowa iPhone w Google search

Popatrzmy zatem co nowego pokazał Apple.

Na deser podam wam parę smaczków z kuchni operatora. Napiszę o współpracy operatorów komórkowych z dostawcami telefonów.

Co nowego w iPhone 12 pokazał Apple?

Które ze zmian w iPhone 12 są moim zdaniem warte uwagi?

Wygląd iPhone 12

Zmiana wyglądu to zawsze najbardziej widowiskowa część odsłony nowego telefonu. Apple powrócił do aluminiowych, prostych krawędzi. Przyznam, że mi ścięte, metalowe, zimne obudowy nie pasują. Przyzwyczaiłem się do obłych brzegów. Wygląd to oczywiście kwestia gustu, a to, co najbardziej nakręca zainteresowanie to funkcjonalność.

Ekran chroni warstwa ceramic shield, czyli szkło nowej generacji.

Moim zdaniem wygląd nie ma większego znaczenia, a już na pewno wydanie kilku tysięcy na zmianę przykładowo modelu iPhone 11 nie jest tego warte. Jeżeli ktoś ma ochotę pokazać się z iPhonem, to i tak liczy się przecież logo jabłuszka.

Aparat w iPhone 12

Kwestia aparatu stała się dla Apple wręcz oczkiem w głowie. Nowe obiektywy, zmiany w oprogramowaniu oraz wsparcie nowego procesora A14.

Kocham fotografię, jestem fanem lustrzanek Canon, których używałem amatorsko i zawodowo.

Zawsze jednak z przyjemnością witam nowości w tym zakresie w świecie smartfonów.

Nie będę pisał o nowych obiektywach i algorytmach upiększających. Jest w nowym modelu nowość, która przykuła moją uwagę, a mianowicie technologia zapożyczona z aut autonomicznych tzw. LiDAR.

Apple zastosował w iPhone 12 technologię LiDAR (Light Detection and Ranging). Laserowy skaner LiDAR mierzy głębokość bezwzględną, obliczając czas, który potrzebują niewidzialne wiązki światła na przebycie drogi od nadajnika do obiektu i z powrotem. Dzięki temu w nanosekundy aparat rozpoznaje wszystkie powierzchnie w pomieszczeniu, nawet w dość znacznej ciemności.

Ta technologia może być używana przez aplikacje AR (Augmented Reality). Ja widzę tu jednak ogromne pole do popisu dla twórców nowej generacji aplikacji rozpoznających różne powierzchnie i osoby. Czas pokaże, co twórcy wymyślą, ale jest to z pewnością duża nowość w świecie fotografii.

LiDAR przypomina mi trochę Kinect’a, urządzenie rozpoznające ruch, podłączone do Xboxa. Kinect skanuje ruch graczy w czasie rzeczywistym. Moją ulubioną aplikacją na Kinect był program trenera Nike. Dzięki Kinect’owi aplikacja na bieżąco korygowała moje ruchy i intensywność ćwiczeń. To było niesamowite, kiedy Xbox mi mówił: wyżej kolano, ruszaj się szybciej itd.

Czekam z niecierpliwością na aplikacje używające Lidaru. Cóż to będzie? Oby nie tylko aplikacje inwigilacyjne.

Wkrótce iPhone 12 zostanie dodatkowo wyposażony w tryb zapisu zdjęć w wersji ProRAW. Na to czekają zawodowi fotograficy. Będzie się działo w świecie lustrzanek.

Procesor w iPhone 12

Nowy procesor to więcej tranzystorów, większa moc obliczeniowa, ale chyba najważniejsza zmiana to jeszcze bogatsze wsparcie „sztucznej inteligencji” w postaci sprzętowej, a nie tylko oprogramowania. Można to podobno zobaczyć w aplikacji aparatu. Nowe możliwości sztucznej inteligencji oraz LiDARU pozwalają tworzyć zdjęcia w ciemniejszych sceneriach.

Nowy procesor według zapewnień producenta ma przede wszystkim przyspieszyć działanie systemu. Pytanie brzmi: Jak to docenić? Używam iPhone XR od 2 lat i nie zauważyłem, aby mimo wielu zmian oprogramowania urządzenie się przywieszało, muliło czy zgrzytało.

Potęgę zmian po stronie procesora można poznać, dopiero gdy producenci aplikacji na IOSa użyją w swoich aplikacjach wszystkich wprowadzonych nowości sprzętowych. Poczekamy, zobaczymy.

Modem 5G w iPhone 12

TAK! To jest to, na co czekali od 2 lat (sic) fani marki iPhone. W końcu pojawia się wsparcie dla sieci komórkowych 5G. Po długiej batalii z Qualcommem i Intelem Apple wprowadza produkt komercyjny.

W specyfikacji modemu 5G Apple podał, że będzie wspierał najwięcej ze wszystkich producentów, pasm 5G włącznie z pasmami mmWave.

Lista pasm wspieranych przez iPhone 12:

Lista wspieranych pasm jest naprawdę imponująca. Większość pasm europejskich w zakresie sub-6GHz oraz mmWave, ale tylko na rynek amerykański, japoński i koreański (południowa Korea). Zabrakło pasma n258, czyli 26GHz, które zostało przydzielone w Europie. Być może w przyszłości Apple doda to pasmo w nowym modemie. Na razie, przetarg w Polsce na to pasmo planowany jest dopiero za 2-3 lata.

Różnice można porównać na podstawie specyfikacji przedstawionej poniżej.

iPhone 12 pasma 5G Europa
Lista wspieranych pasm w Europie
iPhone 12 pasma 5G USA
Lista wspieranych pasm w USA

Modem 5G jako młodszy brat modemu 4G

W specyfikacji modemu 5G zainteresowała mnie jeszcze jedna nowa funkcja. W systemie operacyjnym zoptymalizowano działanie modemu tak, aby najlepiej wykorzystać zalety modemu 5G przy współpracy z siecią 4G.

  • Po pierwsze, skupiono się na optymalnym użyciu baterii. Apple twierdzi, że w momencie używania transmisji 5G telefon nie powinien zużywać więcej baterii niż było to w przypadku 4G/LTE.
  • Po drugie, w momencie pobierania aktualizacji oprogramowania iPhone będzie korzystał z modemu 4G i powoli w tle pobierał aktualizację. Modem 5G będzie używany wtedy, gdy będzie potrzeba aplikacji do szybkiego ściągania np. przy video streamingu. Ta funkcjonalność została nazwana Smart Data.
  • Po trzecie Apple skonstruował specjalne anteny 5G w telefonie tak, aby czułość modułów radiowych była odpowiednia. Ma to pozytywnie wpłynąć na jakość komunikacji 5G oraz szybkość działania transmisji.
  • Po czwarte Apple chwali się, że przy współpracy z operatorami dokonał zmian w telefonie, ale też zasugerował zmiany w sposobie parametryzowania sieci 5G pod kątem poprawy jakości dla klienta.

W ostatnich dniach znalazłem artykuł, który trochę zmienił moją optykę dotyczącą nowych funkcji modemu 5G. Okazuje się bowiem, że Apple zastosował w telefonach iPhone 12 baterie o mniejszej pojemności niż u konkurencji. Pojawiły się zatem spekulacje, czy te nowe funkcje mają ulepszyć działanie, czy raczej przykryć kwestię problemów z pojemnością baterii? Poczekajmy na pierwsze doniesienia użytkowników i analityków, ale mam obawy co do intencji konstruktorów.

Podsumowując to proste zestawienie, ja stawiam na modem 5G oraz aparat z funkcją LiDARU jako najciekawsze cechy nowej linii smartfonów.

A teraz coś od kuchni operatorów

Ostatni z elementów zmian w działaniu modemu 5G skłonił mnie, żeby zdradzić Wam kilka tajemnic związanych ze współpracą dostawców smartfonów oraz operatorów komórkowych.

Czy operatorzy wolą bardziej Applea, czy Androida?

Być może niektórzy z Was zadali sobie takie pytanie. Kogo tak naprawdę bardziej preferują operatorzy, nie analizuję tu kwestii finansowych.

Jak wygląda dzisiaj rynek systemów operacyjnych na smartfony.

Udział systemów operacyjnych w świecie smartfonów
Udział systemów operacyjnych w świecie smartfonów

Jak widać w statystykach, Android w skali całego świata ma znaczącą przewagę w ilości obsługiwanych urządzeń, bo jest to aż 74,5%. Apple jest aktywnie używany przez około 24,99% użytkowników.

W tej kategorii Android króluje, czyli można przypuszczać, że użytkownicy jednak preferują system operacyjny Googla.

Gdybyśmy oparli się tylko na pierwszym wykresie, można byłoby powiedzieć, że operatorzy, jak i użytkownicy bardziej lubią Androida.

Jest jednak parę drobnych aspektów, które po głębszej analizie pokazują, że w przypadku Androida kwestia nie jest widziana w aż tak różowych barwach.

Zajrzyjmy zatem głębiej, aby zrozumieć, nad którym systemem operacyjnym łatwiej jest “zapanować” operatorom.

Podział rynku smartfonów pomiędzy dostawców
Podział rynku smartfonów między dostawców

Podział rynku pomiędzy głównych partnerów Google’a:

Samsung (30,58%),

Huawei (10,58%),

Xiaomi (9,47%),

Oppo (4,93%),

LG (1,88%).

Główni gracze, czyli Samsung i Huawei mają własne wersje systemu operacyjnego, tak zwane OEMowe wersje Androida, a co za tym idzie, to te firmy decydują, które wersje systemu wgrać i w jaki sposób zarządzać „call managerem”. O co chodzi, wyjaśnię dalej.

Dodatkowo z analizy statystyk widzimy, że prawie połowę tego rynku mają w rękach chińscy producenci telefonów. Ten aspekt jest ważny w kwestii bezpieczeństwa i próby zamknięcia dostępu do Androida chińskim firmom, co zrobił raz nieudolnie Google ze smartfonami firmy Huawei.

Google ma zatem naprawdę duży problem, dzięki polityce licencjonowania systemu operacyjnego Android. Google nie ma kontroli nad wersjami systemu Android co w konsekwencji oznacza też brak kontroli nad unowocześnianiem go do nowych wersji.

Dodam tylko, że z miesiąca na miesiąc udział chińskich dostawców rośnie, a koreańskich spada, zwłaszcza LG.

Google jako producent urządzeń Pixel, nie załapuje się na pierwszą dziesiątkę.

Co to jest call manager i jakie znaczenie ma dla Androida i Applea?

Call manager to część systemu operacyjnego, która odpowiada za zarządzanie połączeniami głosowymi, SMSami, połączeniami wideo. Standardowo Google oferuje swój system ze swoim call managerem, ale większość świadomych dostawców zamienia go na własną wersję.

Kiedy zastanowimy się, dojdziemy do wniosku, że ta część systemu operacyjnego jest kluczowa, bo w końcu to jest przedewszsytkim telefon. Warto nadmienić, że Google oddając panowanie nad call managerem dostawcom OEM, stracił szansę kontroli technologii w zakresie połączeń telefonicznych, SMS i wideo.

Apple w 2011 odkrył, że tworząc call managera, niezależnego od technologii używanej w sieciach operatorów komórkowych, mógł wprowadzić swoją wersję usług SMS i MMS pod nazwą iMessage.

Gdy wysyłamy iSMS z iPhone na iPhone, to taka wiadomość jest traktowana przez operatora jako przesył danych, podczas gdy klasyczny call manager wysłałby SMSa do sieci operatora do centrum SMSC. Dzięki temu operator mógłby naliczyć klientowi opłatę oraz rozliczyć się z innymi operatorami w kraju i za granicą za usługi wymiany (interconnect).

Co zyskał Apple? Integrację usług na iPhone, iPad i MacBook, ale przede wszystkim pełną niezależność i kontrolę nad aplikacjami w swoim systemie operacyjnym.

Jeżeli Apple zdecyduje się wprowadzić nową wersję IOS, może to zrobić praktycznie od ręki i bardzo sprawnie unowocześnić platformę systemu operacyjnego dla poszczególnych grup urządzeń.

Trzeba naprawić masowo oprogramowanie aparatu fotograficznego w najnowszych iPhonach? „Pstrykniecie palcami” Applea i gotowe. Użytkownicy przywykli do akceptacji zmian systemu operacyjnego.

W przypadku Androida, Google nie ma takiego komfortu.

To dostawca OEM, czyli Samsung, Huawei etc. musi zgodzić się na zmianę systemu operacyjnego i do tego wysłać tę zmianę jako update oprogramowania do użytkowników na własny koszt.

Popatrzmy, w jakiej sytuacji jest obecnie Google w kwestii panowania nad wersjami swojego systemu Android.

udział wersji Android na rynku smartfonów Google
Udział wersji Androida na rynku Smartfonów

Widać wyraźnie, że nie ma jednej, dominującej wersji, chociaż najnowsze wersje 10, 9 oraz 8 statystycznie przeważają.

Nie udało mi się znaleźć statystyki, która pokazałaby dodatkowo ten podział na poszczególnych dostawców telefonów.

Popatrzmy teraz na wersje oprogramowania Apple.

Wsparcie wersji oprogramowania Apple
Wsparcie wersji oprogramowania Apple

Praktycznie od 2015 roku, wszystkie platformy mogą być unowocześniane i są unowocześniane do wersji 14. Wszystkie software’owe nowości Apple trafiają zatem do niemalże całej rzeszy użytkowników iPhonów.

Czujecie różnicę?

Jest kolosalna z perspektywy operatorów komórkowych.

Apple uniezależnił się od wymagań operatorów i dostawców aplikacji i może rozwijać usługi (prawie dowolnie) na własnej platformie.

Chmura rodzinna Apple to sztandarowy produkt, który nie powstałby nigdy w takim wydaniu przy współpracy z operatorami.

I tutaj warto przejść do odpowiedzi na pytanie z kim operatorom łatwiej się współpracuje wtedy, gdy wspólnymi siłami operator i dostawca smartfonów chcą wdrożyć jakąś technologię. Przykładem może być WiFi calling.

Współpraca operatorów z Apple

W momencie, gdy operator chce wyposażyć smartfon w usługę zgodną ze standardami 3GPP przykładowo Volte, Wifi calling czy RCS potrzebuje wsparcia w telefonie po stronie call managera.

Dodatkowo musi uzgodnić warunki działania tych aplikacji z dostawcami smartfonów.

W przypadku Apple sprawa jest oczywiście prostsza, bo Apple w pełni panuje nad wszystkimi wersjami systemu operacyjnego IOS. Jeżeli operator uzgodni z Apple zmiany, robi to od razu dla wszystkich użytkowników wspieranych wersji.

Widzicie teraz strategiczną istotę “panowania” nad aplikacją call managera. Prosto i bezpośrednio.

No prawie. Kwestią niebagatelną jest dostać się na listę priorytetów Apple, bo kalendarz mają zawsze zajęty, ale jak już się uda, sprawy pędzą z prędkością światła i nowości.

Współpraca operatorów z Google (Android)

Kiedy operator wprowadza usługi na bazie Android, musi ustalać wszystkie kwestie nie z Google’m, ale z całym gronem OEM dostawców smartfonów Android.

To jest wręcz koszmar i do tego podwójny, bo nie każdy dostawca telefonów jest skłonny pracować z operatorem nad aplikacją, na której zależy operatorowi.

Dostawca smartfonów ma swoje priorytety, bo woli sprzedawać jak największe ilości nowych urządzeń. Z tego właśnie powodu dostawcy nie chcą poprawiać aplikacji i systemów operacyjnych na starszych modelach urządzeń. Skupiają się głównie na sprzedaży.

Czy surowy w obejściu Apple, czy rozproszony Android jest zatem przyjacielem operatora i klienta?

W tej kategorii wygranym jest Apple, mimo że jego udział w rynku jest sporo niższy. Jak widać nie zawsze większy może więcej.

Czy jednak zawsze tak będzie? Posłuchajcie co przewiduje w tej kwestii mój kolega a ja się z nim w pełni zgadzam.

Jak będzie wyglądać przyszłość systemów operacyjnych smartfonów?

W przyszłości pojawią się nowi dostawcy systemów operacyjnych. Jak wiemy skutkiem wojny USA-Chiny w obszarze telekomunikacji, jest zapowiedź Huawei’a stworzenia własnej wersji systemu (odpowiednika Androida-HarmonyOS).

Tyle że zdaniem Kornela z Play (z czym się zgadzam) przyszłość będzie w użyciu „Putter’ów”.

„Putter” to urządzenie, które będzie miało tylko „jedną” aplikację. Będzie to przeglądarkę stron internetowych WWW.

Stopniowo wszystkie usługi przenoszone są do chmury. Operatorzy będą budowali sieci 5G na bazie architektury serwerów MEC/EDGE usytuowanych bardzo blisko klienta. Czemu zatem nie zrobić wszystkich usług na zasadzie zdalnego dostępu do aplikacji na chmurze?

Klient i operator nie będę musieli się przejmować wersją aplikacji i systemu operacyjnego. W tej kwestii życie stanie się prostsze.

Jest to ciekawa koncepcja, jednak jej materializację przewidywałbym na lata 2025+.

A co Ty o tym sądzisz? Rozgrzejmy dyskusję w tej kwestii. Brakuje mi Waszej opinii na ten temat.

Zapraszam do komentowania.

  • Jeśli podoba Ci się tekst – podziel się nim ze znajomymi.
  • Zostaw proszę komentarz. Dla mnie to źródło wskazówek.
  • Możesz śledzić mnie na LinkedIN i Facebook.