Przejdź do treści

Czy VoLTE roaming ma jeszcze sens, skoro używamy WhatsApp?

  • BLOG

VoLTE roaming to najnowsza wersja roamingu głosowego dla klientów sieci komórkowych.

Jednym z najważniejszych czynników, który stanowi o sukcesie rozwoju cyfrowej telefonii komórkowej jest właśnie roaming międzynarodowy.

Klient używa własnego telefonu w dowolnym miejscu na świecie, komunikując się z innymi.

Tak prosta i ważna funkcja, pojawiła się wraz z nastaniem telefonii GSM (2G) i UMTS (3G), dlatego wydawałoby się, że powinna też być wdrożona w sieciach 4G (LTE) i 5G.

Czy tak jest?

Pierwsze sieci 4G pojawiły się już w 2011 roku, zatem dekadę temu.

Zdziwi Cię zatem fakt, że prawie żaden operator na świecie nie wprowadził jeszcze VoLTE roamingu dla sieci 4G.

Dlaczego tak się stało? Jakie stwarza to dla operatorów i klientów zagrożenia? Wytłumaczę ci to w artykule. Moim zdaniem zagrożenia są ogromne, bo operatorzy mogą stracić potężne pieniądze ze względu na wzrost popularności usług dostawców OTT (Over The Top) takich, jak np. WhatsApp czy Messenger.

Co to jest VoLTE?

Sieci GSM i UMTS mają w swojej architekturze oddzielne urządzenia do obsługi połączeń głosowych oraz oddzielne do przesyłu danych.

Najważniejszą zmianą w architekturze sieci 4G i 5G jest pozbycie się urządzeń dedykowanych do połączeń głosowych. Wszystkie usługi włącznie z głosem i video są oferowane tylko poprzez sieć przesyłu danych, Internetową.

W przypadku sieci 4G usługa połączeń głosowych i roamingu międzynarodowego miały być realizowane przez technologię VoLTE (Voice over LTE – Połączenia głosowe przez sieć LTE).

Miały być, ale jeszcze do niedawna nie były.

Warto zrozumieć, dlaczego tak się stało. Ta kwestia wyjaśni, dlaczego VoLTE roaming praktycznie dzisiaj nie istnieje.

Na początku wdrażania sieci LTE, nie było terminali obsługujących VoLTE. Logika wskazywałaby, że wraz z sieciami 4G naturalnie operatorzy powinni przełączyć wszystkie połączenia głosowe na VoLTE, ale przecież jeszcze miliony klientów używało telefonów 2G i 3G.

Operatorzy nie mogli ot, tak po prostu przestać oferować klientom połączeń głosowych 2G i 3G, a poza tym nie zbudowali jeszcze pełnego zasięgu 4G.

Rozwiązaniem była specjalna funkcjonalność o nazwie CSFB – CS Fall Back.

CS Fall-back

Zauważyliście zapewne, że kiedy używacie telefonu do przeglądania Internetu, w momencie, kiedy do Was ktoś dzwoni, telefon przełącza się do sieci 3G. To jest właśnie efekt działania funkcji CSFB. Telefon przełącza się do dedykowanej sieci do połączeń głosowych w paśmie 3G.

Wprowadzenie CSFB pozwoliło operatorom skupić się na budowie sieci 4G do obsługi szybkiego Internetu.

W konsekwencji, odłożyli na przyszłość realizację funkcji VoLTE.

To była strategia zaniechania, jak dalej zobaczycie ryzykowna strategia.

Moim zdaniem CSFB stał się główną przyczyną bardzo późnego wdrożenia VoLTE.

Zacznijmy jednak od poznania zalet VoLTE.

Zalety VoLTE i VoLTE roaming

  • VoLTE oferuje błyskawiczne zestawienie połączenia. W porównaniu z 2G i 3G połączenia są realizowane w parę sekund,
  • Działa razem z usługami data. Można jednocześnie rozmawiać i przeglądać Internet. W przypadku sieci działa albo głos, albo dane.
  • Dzisiaj, zasięg sieci 4G jest z reguły lepszy i większy niż sieci 2G i 3G. Operatorzy wykorzystują więcej pasm do budowy sieci 4G.
  • Ma funkcję przenoszenia połączenia głosowego pomiędzy LTE i Wifi, czyli współpracuje z VoWifi. O zaletach Wifi Calling mówiłem w podcaście.
  • Pozwala na dzwonienie na dowolny numer na świecie dzięki numerowi MSISDN. WhatsApp i Messenger tylko do osób zarejestrowanych w tych aplikacjach.
  • Oferuje dobrą, a nawet bardzo dobrą jakość połączeń głosowych. Najpierw wprowadzono kodery głosu jakości WB-AMR, a potem jeszcze lepsze kodery głosu EVS nazywane VoLTE HD. Osiągnięto dzięki temu jakość krystalicznie czystego dźwięku.

Żadne rozwiązanie nie jest jednak wolne od wad.

Wady VoLTE i VoLTE roaming

  • VoLTE roaming oparty jest o opłaty za połączenia. W zakresie opłat nie różni się ta usługa od roamingu głosowego na 2G i 3G. Różnice można za to poczuć, kiedy porównamy opłaty za usługi VoWifi lub z cenami usług OTT. Te ostatnie oferują połączenia za darmo niezależnie od miejsca dzwonienia.
  • W praktyce słaba jakość połączeń głosowych. Niebywałe prawda? Ze względu na słabą jakości międzynarodowych łączy interconnect’owych, wspomniana w zaletach super jakość kodeków WB-AMR i EVS nie wystarcza. To brzmi dość sucho i wymaga wyjaśnienia. Rozwinę ten temat dalej.
  • Klient musi zakupić telefon, wspierający funkcje VoLTE i to najlepiej u swojego operatora.
  • Terminale 4G muszą posiadać software przygotowany przez macierzystego operatora. Nie jest łatwo zapewnić działanie VoLTE na terminalu „z rynku”.

Jak działa VoLTE roaming, a tak naprawdę czemu nie działa…

Połączenia głosowe VoLTE, opierają się tylko o usługi przesyłu danych. Połączenia głosowe tak samo, jak inne aplikacje wymagają wyboru standardu środowiska programistycznego IT oraz sposobu komunikacji między serwerami.

Debata, jakiego rozwiązania użyć w ramach standardów 3GPP zajęła operatorom wiele lat. Nie mogli podjąć decyzji jaki rodzaj serwerów użyć do stworzenia platform 4G.

Kiedy ostatecznie podjęto decyzję o wyborze rozwiązania IMS (IP Multimedia Subsystem) na standard (początek lat 2008-2010) nie była to już najnowocześniejsza technologia. Wybór ten był efektem kompromisu między dostawcami i operatorami.

Po latach, oceniam tę decyzję jako jeden z dwóch podstawowych błędów środowiska operatorów komórkowych.

Wybór IMS oraz bardzo skomplikowane standardy 3GPP, doprowadziły do pojawienia się o wiele bardziej zwinnej konkurencji w tym zakresie.

I tak, przykładowo, Facebook, stosując nowoczesne, szybkie w implementacji rozwiązania bazujące na otwartych interfejsach (OPEN API) w środowisku Java na serwerach oraz aplikacjach w smartfonach, skutecznie zagroził usługom głosowym operatorów.

Jakby tego było mało, standard techniczny dotyczący roamingu międzynarodowego, od samego początku nie był przemyślany.

W sumie stworzono dwie wersje standardu, żeby ostatecznie uprościć rozwiązanie.

Skuteczna zmiana sposobu realizacji technicznej zajęła środowisku operatorskiemu kilka lat.

Rozwiązania techniczne VoLTE roaming

Połączenie operatorów pomiędzy systemami IMS (3GPP Rel. 11)

Według pierwotnego założenia standardów 3GPP, połączenie pomiędzy dwoma zagranicznymi operatorami miało odbyć się na poziomie platform IMS.

Platformy IMS miały komunikować się ze sobą i sterować połączeniem głosowym klienta za granicą.

Pomysł był ciekawy, ale jak już wcześniej wspomniałem, nierealistyczny.

Operatorzy nie musieli wdrażać platform IMS, ponieważ mieli alternatywę w postaci połączeń głosowych na 2G i 3G poprzez CSFB.

Do dzisiaj, niektórzy operatorzy, nie wdrożyli usługi VoLTE.

Standard, mimo że był supernowoczesny, nie był absolutnie dostosowany do realiów.

Nie było wyjścia, 3GPP musiało szukać alternatywy.

Znaleziono rozwiązania oparte o pomysł zrealizowany przez dostawców usług OTT.

Połączenie operatorów przy użyciu standardu S8HR (S8 Home Routed)

Co zatem zmieniono? Pozbyto się konieczności wdrożenia platformy IMS u obydwu operatorów.

Zminimalizowano wymóg współpracy między platformami IMS, których po prostu w wielu przypadkach nie ma.

Teraz tylko operator, który chce oferować VolTE roaming swoim klientom musi mieć platformę IMS.

Operator, w odwiedzanym kraju, musi tylko włączyć komunikację poprzez sieć danych na interfejsie S8 do platformy IMS.

Interfejs S8 używany jest do zapewnienia roamingu danych między operatorami. W przypadku VoLTE roaming używa się dedykowanego APN-IMS.

Jaki jest wniosek z tej historii?

Tworzenie skomplikowanych standardów 3GPP dało tylko pole do rozwoju dla dostawców usług internetowych OTT.

Czy dzięki nowemu standardowi S8HR operatorzy mogą wdrażać bez przeszkód VoLTE roaming? Popatrzmy na statystyki.

Usługi VoLTE roaming na świecie

Jaki procent operatorów na świecie wdrożył usługę VoLTE roaming?

Statystyki dotycząca VOLTE i VOLTE roaming nie wyglądają najlepiej (GSA Październik 2020):

  • 750 operatorów na 200 rynkach wdrożyło LTE
  • usługi połączeń głosowych z użyciem VoLTE wdrożyło około 230 operatorów na 100 rynkach świata
  • VoLTE HD, czyli VoLTE w jakości HD (Kodek EVS) wdrożyło około 104 operatorów
  • tylko około 40 operatorów wdrożyło VoLTE roamingu. Wszyscy w oparciu o standard S8HR.
Udział VoLTE roaming na rynku operatorów LTE
Udział VoLTE roaming na rynku operatorów LTE

Czy to nie jest dramat? Tylko 5% operatorów przygotowała się do obsługi roamingu głosowego w sieciach 4G.

Kto w Polsce oferuję usługę VoLTE roaming w 2020 roku?

Żaden operator nie oferuje komercyjnie tej usługi.

Co więcej, nie każdy operator ma rozwiązanie VoLTE. Plus nie oferował komercyjnie VoLTE aż do 23.12.2020. Orange, Play i T-Mobile stosują połączenia VoLTE w Polsce.

Jest nowy standard S8HR. Czy to wystarczy, żeby operatorzy wdrożyli roaming? Czy już wszystkie bariery zostały pokonane?

Niestety, sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana. Przeszkód jest więcej.

Problemy z implementacją i testowaniem VoLTE roamingu

W przypadku testowania usług roamingu głosowego 2G czy 3G operator miał bardzo prostą procedurę.

Operatorzy wymieniali się kartami SIM i łączyli swoje sieci poprzez linie transmisyjne dedykowane do połączeń głosowych.

Potem, wzajemnie testowali usługi na kartach SIM i upewniali się, że wszystko działa. Taki proces był prostym zadaniem i mogli go wykonywać nawet praktykanci.

W przypadku VoLTE roamingu doszło do tego procesu dużo więcej ustawień po stronie obu sieci operatorów.

Przed rozpoczęciem procedury testowej operatorzy wymieniają się 30 pytaniami z różnych obszarów sieci i muszą zapewnić ich techniczne spełnienie.

Pamiętajmy, że w VoLTE nie używa się już dedykowanej sieci do połączeń głosowych, trzeba zatem zestawić połączenie poprzez sieć Internetową i dodatkowe urządzenia I-SBC – (Interconnect Session Border Controller).

W takim scenariuszu do wykonania testów nie wystarczy już praktykant. Trzeba zaangażować do procesu ekspertów. To komplikuje, podraża i wydłuża procedurę.

Jakby tego było mało, pojawił się kolejny, ogromny problem, jakim są skomplikowane ustawienia techniczne w telefonie.

VoLTE a ustawienia w smartfonach – IMS settings

Na liście producentów urządzeń wspierających 4G/VoLTE jest już około 2983 urządzeń (Październik 2020). 82% to terminale, smartfony. Pojawiło się już też około 85 urządzeń 5G wspierających tę funkcję.

Usługa VoLTE na bazie platformy IMS jest bardzo skomplikowaną technicznie usługą. W ustawieniach parametrów w telefonie, dedykowanych dla każdego operatora jest ponad 100 parametrów do ustalenia i ustawienia.

Problem jest tak duży, że organizacja GSMA stworzyła centralną bazę danych (NSX), poprzez którą operatorzy i dostawcy terminali mogą wymieniać się aktualnymi ustawieniami. Obecnie zarejestrowanych jest w niej 200 producentów.

GSMA liczy obecnie na udział operatorów.

Jeżeli zatem do skomplikowanej procedury ustawień po stronie sieci operatora dodamy kwestię ustawień w setkach różnych typów telefonów, to mamy gotowy przepis na wielki bałagan.

Nie muszę chyba nic dodawać, żeby pobudzić waszą wyobraźnię i współczucie dla pracowników operatorów komórkowych.

To istne piekło technologiczne i następstwo zbyt skomplikowanych standardów 3GPP.

Życie nie lubi próżni a klienci braku rozwiązań na ich potrzeby. Kto zatem zyskał na tym tetrisie?

Kto zyska na złej sytuacji z VoLTE roaming?

Tam, gdzie jest rynek na usługi, tam zawsze jest konkurencja. Nie inaczej jest z rynkiem operatorów komórkowych.

Już od wielu lat depczą po piętach komórkowcom dostawcy usług OTT. Znacie ich z platform WhatsApp, Messenger, Viber i wielu, wielu innych.

Ci dostawcy mają potężne narzędzie w swojej ofercie. Lubiane, bezpłatne i dobrze oceniane usługi głosowe:

  • Brak opłat za wykonywanie połączeń do innych członków platformy. Hm, WhatsApp i Messenger mają bazę około 2 miliardów osób 😉
  • Wyśmienitą jakość połączeń głosowych. Wynika to z faktu stosowania bardzo dobrych kodeków głosowych oraz kontroli nad transmisją danych między swoimi serwerami. Oba te parametry są kluczowe dla jakości połączeń.
  • Łatwość wprowadzania zmian w aplikacji na smartfonie. Nie wymaga to panowania nad skomplikowanymi standardami telekomunikacyjnymi. Wystarczy kreatywność programistów i znajomość upodobań klientów, które OTT znają bardzo dobrze.

Można dodać jeszcze parę innych zalet, ale te wręcz druzgoczą operatorów. Przewaga technologiczna i procesowa jest spora.

Z wad natomiast należy wymienić brak możliwości realizacji połączeń na numery alarmowe 112 i brak legalnego podsłuchu dla służb specjalnych.

Czemu dostawcy OTT mają oto dbać, skoro prawnie ich te obowiązki nie dotyczą i cały czas realizują je operatorzy komórkowi?

Do realizacji połączeń na 112 wystarczy sieć 2G i 3G.

A wspominałem już, że operatorzy do tego jeszcze sami sobie stworzyli dodatkowe bariery? Nie? Poczytajcie zatem o kolejnych niespodziankach.

Fatalna jakość połączeń zagranicznych i w roamingu zagranicznym. Znacie to z doświadczenia?

Jestem przekonany, że każdy z was to odczuł na własnej skórze.

Kupujecie nowoczesny telefon. Sprzedawca zapewnia was, że połączenia głosowe będą wyraźnie. Będziecie słyszeli swojego rozmówcę jakby stał obok was. Kupujecie telefon.

Wychodząc z salonu, pełni entuzjazmu dzwonicie do kogoś znajomego za granicą i nagle konsternacja.

Nic prawie nie słychać, nie możecie zrozumieć rozmówcy. Po prostu dramat.

Operatorzy w takiej sytuacji tracą na wizerunku, bo kliencie taką sytuację kojarzą ze złym zasięgiem sieci.

Wiecie, dlaczego tak się dzieje? Głównym winowajcą w przypadku realizacji połączeń głosowych pomiędzy operatorami zagranicznymi jest sposób realizacji usług interconnect’u.

Ten problem najlepiej wyjaśni prosty rysunek.

VoLTE roaming, interconnect
Zasada działania interconnect’u

Operator A, powiedzmy w Polsce podpisuje umowę na połączenie z operatorem B w USA. Operator A stara się kupić jak najlepsze łącze, ale za jak najniższą stawkę. Podobnie robi operator B.

W końcu zależy im na jakości usług własnych klientów i niskich opłatach klienta.

Problem polega na tym, że pomiędzy tymi dwoma operatorami jest sieć dostawców Interconnect’u. Sieć, której Operator A i Operator B nie znają. Podpisują umowę tylko z pierwszym dostawcą, podłączonym bezpośrednio do swojej sieci.

Źródłem zarobku dostawcy Interconnect’u jest marża z hurtowej sprzedaży minut za połączenia głosowe. Dostawca Interconnect’owy szuka partnerów, z którymi może się wymienić ruchem hurtowym po jak najniższej cenie.

I tu tkwi sedno sprawy. Niższą cenę za łącza międzynarodowe można otrzymać tylko za niższą jakość. Kropka.

Twarde prawa rynku. Wyższe zarobki, niższe koszty, a cierpi na tym jakość i klient.

A kto na tym wygrywa? Dostawcy aplikacji OTT, którzy używają w 100% tylko łączy Internetowych pomiędzy swoimi serwerami i nie korzystają z usług Interconect’u głosowego.

Smutny i bolesny dla operatorów i klientów fakt. I tak niestety pozostanie jeszcze przez wiele lat. Przykro mi to pisać.

To nie jest koniec złych wiadomości. Operatorzy mają w planach wyłączenie w przyszłości sieci 2G i 3G.

Pasmo radiowe potrzebne dla sieci 4G i 5G powoduje konieczność wyłączenia sieci 3G i 2G

Operatorzy komórkowi walczą o dostarczenie jak najszybszego Internetu szerokopasmowego na terenie całego kraju.

Im większa jest ilość użytkowników Internetu oraz im szybszy operator chce zaoferować Internet, tym więcej potrzebuje pasma radiowego. Tu działają prawa fizyki.

Już kilka lat temu właściciele sieci zaczęli przekształcać pasma dedykowane do sieci 3G (pasmo 2100 MHz) i 2G (pasma 800 MHz i 900 MHz) na potrzeby sieci 4G.

Zobaczcie jak przedstawiają swoje plany:

Rok2G3G
20183% 
2019 4%
2020  
20219%7%
202222%19%
20239%11%
2024 4%
2025 7%
Brak planów57%49%
Zamykanie poszczególnych sieci – predykcje operatorów – ankieta (Source: Wholesale Roaming 2020. ROCCO Research)

Jak widać, w przeciągu najbliższych 5 lat, połowa sieci 2G/3G może przestać istnieć.

Na pierwszy rzut oka można by rzec, sprawy nie ma. W praktyce jednak jest.

Jako przykład mogę podać przypadek najbliższego sąsiada Polski, czeskiego operatora, który zapowiedział wyłączenie sieci 3G w 2021 roku.

Jak w takim kraju realizować zatem usługi roamingu głosowego? Czy pozostaje zatem tylko sieć 2G ze słabą jakością?

A może oznacza to, że za 5 lat usługi głosowe w roamingu zagranicznym będą oferowane tylko dzięki aplikacjom OTT? To pokaże czas, ale dokładnie tutaj jest wspomniane na początku przeze mnie ryzyko dla operatorów komórkowych.

W czyich rękach jest zatem przyszłość połączeń głosowych w roamingu?

Jak widać, już niemalże gołym okiem, liderem innowacji w świecie technologii komórkowych nie są już operatorzy, ale dostawcy usług i aplikacji OTT.

Kilkanaście lat temu byli tylko operatorzy komórkowi i kablowi. Dzisiaj są też dostawcy usług OTT. Wyrosła nowa konkurencja i to dużo bardziej nowoczesna konkurencja.

Operatorzy toną, dosłownie toną w morzu problemów wynikających ze zbyt skomplikowanych standardów, które sami wiele lat temu sobie stworzyli.

Operatorzy się jednak nie poddają i zwiększają wysiłki, żeby zbudować bazę usługi VoLTE roaming, mimo tak wielu trudności.

Za 3-4 lata większość operatorów powinna mieć w swoim pakiecie gotowe produkty.

Tak wyglądają plany operatorów na wdrożenie VoLTE roamingu (Source: Wholesale Roaming 2020. ROCCO Research):

RokPlanowane uruchomienie VoLTE roaming
201915%
202023%
202146%
202212%
20234%
(Source: Wholesale Roaming 2020. ROCCO Research)

Ta statystyka wygląda żle, a moim zdaniem mało realnie.

Wkrótce pojawią się sieci 5G, a w ramach nowej generacji, połączenia głosowe będę wspierane przez nowy standard o nazwie VoNR (Voice over New Radio). Nowa komplikacja prawda?

Czy sytuacja jest aż tak dramatyczna? Tak, ale tylko dla operatorów, nie dla klientów.

Sieci 2G i 3G nie znikną tak od razu, zatem są alternatywy dla klienta.

Tam, gdzie jednak nie będzie sieci 2G i 3G, można posiłkować się połączeniami głosowymi poprzez Wifi – VoWifi. To wymaga jednak zasięgu jakiegokolwiek Wifi, a wiadomo, że nie wszędzie jest sieć Wifi.

Obawiam się jednak, że dla operatorów sytuacja nie poprawi się, nawet jeżeli wdrożą pełną siatkę połączeń VoLTE roaming.

Do tego czasu klienci w znacznym stopniu mogą przejść na bezpłatne połączenia OTT, a to by oznaczało utratę przez operatorów dużej części rynku połączeń zagranicznych i roamingowych.

Klient, będzie zadowolony, a operator nie do końca.

Nadzieja umiera ostania, zatem mam nadzieję, że:

Po pierwsze, mam nadzieję, że wyjaśniłem wam trudną sytuację z usługami VoLTE i roamingiem.

Mam jeszcze większą nadzieję, że operatorzy, zrozumieją jak wielki błąd popełnili, zaniechując wczesnego wdrożenia usług VoLTE. Jest szansa, żeby to naprawić a tym bardziej nie dopuścić do podobnych błędów przy wdrożeniu VoNR.

Ostatnią nadzieję pokładam w tym, że zostanie wyciągnięta nauka ze stworzenia „standaryzacyjnego potworka” VoLTE roaming. Może uproszczone zostaną skomplikowane standardy 3GPP dla technologii 5G i 6G.

A Wam życzę, połączeń głosowych jak najlepszej jakości i z jak najniższymi opłatami.

Widzimy się i słyszymy w kolejnym poście.

Jeżeli macie jakieś pomysły, o czym mógłbym kolejnym razem napisać, podzielcie się swoimi pomysłami i potrzebami w komentarzach lub w mailu do mnie.

Trzymajcie się.

10 komentarzy do “Czy VoLTE roaming ma jeszcze sens, skoro używamy WhatsApp?”

  1. Mam dwie merytoryczne uwagi do tekstu.
    1. “W przypadku sieci 2G i 3G działa albo głos, albo dane.” – to nieprawda. Fakt, w GSM terminali klasy A było jak na lekarstwo, większość to klasa B, ale standard przewidywał jednoczesną transmisję głosu i danych GPRS/EDGE. Jednak w UMTS jest to standard, dane i głos mogą być i są używane jednocześnie.
    2. Alternatywa platforma IMS vs Java – to zupełnie inne poziomy: platforma IMS też prawdopodobnie może być zaimplementowana w Javie. Usługi OTT przeważnie są implementowane BEZ żadnego standardu wymiany danych między różnymi dostawcami, co ułatwia ich ewolucję w ramach jednego “ekosystemu” i “zrobienie” jakości jaka się komu podoba. W telekomunikacji jednak standardy czemuś służą 🙂 Pozdrawiam!

    1. Andrzej Miłkowski

      Cześć muddy
      Co do punkty 1, o ile dobrze pamietam, to urządzenia UMTS R99 w początkowych latach nie wspierały tej funkcji. Dzisiaj jest jednak inaczej i masz racje, poprawiłem tekst.
      Co do punktu 2, nie było moją intencją wstawić znaku równości, jak sam napisałeś. Doprecyzowałem tekst odnosząc się do kwestii otwartych interfejsów.
      Dziękuję za cenne komentarze 🙂

    2. Cześć muddy
      Co do punkty 1, o ile dobrze pamietam, to urządzenia UMTS R99 w poczatkowych latach nie wspierały tej funkcji. Dzisiaj jest jednak inaczej i masz racje, poprawiłem tekst.
      Co do punktu 2, nie było moją intencją wstawić znaku równości, jak sam napisałeś. DOprecyzowałem tekst odnosząc się do kwestii otwartych interfejsów.
      Dziękuję za cenne koemntarze 🙂

  2. Pingback: Czy Twój telefon komórkowy wspiera sieć 5G? • Zapraszam na BLOG.

  3. Tylko że jak tu porównywać doregulowany do granic możliwości rynek telko i kompletnie nieuregulowany rynek OTT?

    OTT nie mają żadnych prawnych obowiązków. Żadnych. Włącznie z tym, że mogą wyłączyć usługi na poł godziny “bo tak”. Albo zbanować użytkownika wg. własnego widzimisię.

    Operatorzy mają ich multum: – retencja danych – number portability – obowiązek realizacji połączeńalarmowych – koniecznośc wytłumaczenia każdej awarii skutkującej niedostępności usług UKE – obowiązek powiadamiania o opłatach w roamingu… tak można bez końca

    Co do interkonektów – zgoda, dla 2G i 3G jakość idzie w krzaki, czasem połączenie między PL i DE leci przez Australię. To nie żart. I stąd też biorą się problemy typu “katarynka” czyli nagrywanie rozmów w roamingu. Bo nieuczciwi partnerzy interkonektowi sobie dorabiają na długościach połączeń.

    1. Andrzej Miłkowski

      Lukas pełna zgoda co do regulacji rynku, sam przez wiele odczuwałem ten problem na własnej skórze.
      Ale, bo zawsze jest jakieś ale.
      Nikt nie bronił operatorom stworzyć serwisów VoIP poza strukturą 3GPP i tak zrobił kiedyś T-Mobile. Podobny produkt promowałem ze swoim zespołem w Play i nawet zyskał on ogromne zainteresowanie zarządu. Na koniec jednak upadł z innych, operacyjnych powodów.
      Co więcej powstał podobny produkt, lekko standaryzowany bym go nazwał czyli RCS. Niestety znów tu środowisko operatorów nie zebrało się w siłę aby takie rozwiazanie popularyzować. Moim zdaniem RCS mógłby bez problemu odebrać dużą część rynku komunikatorów VoIP.
      Dziękuję za komentarz.

  4. Krzysztof Dobrowolski

    Usunęło komentarz, odtwarzam:

    Zalety VoLTE i VoLTE roaming
    – Działa razem z usługami data. Można jednocześnie rozmawiać i przeglądać Internet. W przypadku sieci działa albo głos, albo dane.
    KD: Nie jest to do końca prawda. W przypadku gdy CSFB spowoduje spadek do 3G, sesja danych nadal działa, tyle że po HSPA. Owszem, są operatorzy, którzy mają hard cut i całkowicie to zrzucają połączenie głosowe do 2G, np TIM Włochy, ale to na razie pojedyncze wyjątki.

    Wady VoLTE i VoLTE roaming
    – VoLTE roaming oparty jest o opłaty za połączenia. W zakresie opłat nie różni się ta usługa od roamingu głosowego na 2G i 3G. Różnice można za to poczuć, kiedy porównamy opłaty za usługi VoWifi lub z cenami usług OTT. Te ostatnie oferują połączenia za darmo niezależnie od miejsca dzwonienia.
    KD: Cenniki za połączenia, a koszty hurtowe to dwa różne elementy. To jak operator sobie liczy na fakturce wobec klienta to sprawa konkretnego operatora czy oferty, a nie technologii. Przy VoWifi stawka jest inna niż przy VoLTE czy CS gdyż nie ma pośrednika – operatora wizytowanego, który bierze swoje. WiFi jest “darmowe”, ale ma też swoje słabe strony – ograniczony zasięg + brak gwarancji jakości połączenia, które daje VoLTE.
    – W praktyce słaba jakość połączeń głosowych. Niebywałe prawda? Ze względu na słabą jakości międzynarodowych łączy interconnect’owych, wspomniana w zaletach super jakość kodeków WB-AMR i EVS nie wystarcza. To brzmi dość sucho i wymaga wyjaśnienia. Rozwinę ten temat dalej.
    KD: Półprawda. W przypadku połączeń VoLTE w roamingu ale pomiędzy abonentami tej samej sieci – tudzież tego samego kraju, gdy owych dwóch operatorów ma interconnect VoLTE pomiędzy sobą (np. Orange i Play) – jakość typowych międzynarodowych łączy nie ma znaczenia, bo nie są wykorzystywane. Dla połączeń VoLTE jest używany GRX/IPX, dedykowane łącze wykorzystywane do transmisji danych o bardzo wysokich parametrach jakościowych. Dodatkowo pomiary wykazały bardzo wysoką jakość głosu.
    – Klient musi zakupić telefon, wspierający funkcje VoLTE i to najlepiej u swojego operatora.
    KD: No wiadomo, jak to z nową technologią. Jak 5G weszło, to stary iPhony, Samsungi czy inne też nie obsługują. Nowa technologia zawsze wymaga zmiany sprzętu. To jakby mówić, że aby używać SIMki trzeba zrezygnować z tarczowego telefonu lub cegły NMT. iPHone wypuszcza się co rok i jakoś nikt nie płacze, że w kolejce trzeba stać i kosztuje mały majątek. Nikt też nie płacze, że nowa Fifa wymaga kupienia PS5 czy innej nowej konsoli. Gracze nie płaczą, że muszą kupić nową kartę graficzną by udźwignąć 4K w 100FPSach nową strzelankę.
    – Terminale 4G muszą posiadać software przygotowany przez macierzystego operatora. Nie jest łatwo zapewnić działanie VoLTE na terminalu „z rynku”.
    KD: Nie do końca prawda. Robiliśmy już testy z wykorzystaniem zdalnych modemów czy niebrandowych telefonów. Też działają. Nie taki diabeł straszny.

    Wybór IMS:
    KD: Owszem, IMS jest bardzo skomplikowanym środowiskiem. Faktem jest, iż proponowałem już kilka lat temu wewnątrz organizacji propozycje, aby zrobić komunikator skypo-podobny jako zastępnik standardowej opcji rozmowy. To by działało prawie jak taki messenger, whatsapp i podobne. Jest tylko jeden mankament – regulacje, regulacje i jeszcze raz regulacje.
    Wszelkie OTT (tzw. pasożyty) nie muszą przestrzegać podstawowych reguł gry takich jak:
    – anonimowość i bezpieczeństwo (FB i google mogą sobie z naszymi kontaktami/rozmowami/smsami robić co chcą, operator komórkowy nie),
    – odpowiedzialność prawną (operatora można prosić o billing, wyciągi, lokalizacje itp. na potrzeby rozprawy sądowej, życzę powodzenia to zrobić z google).
    – obsługa regulacji jak np. płacenie za pasmo radiowe czy połączenia alarmowe. Nie słyszałem jeszcze by Google czy FB musiały się użerać z UKE lub kupować pasma. To samo się wbrew pozorom tyczy np. Starlinka – nie przypominam sobie by musiał płacić za wykorzystywaną częstotliwość każdemu UKE w każdym kraju.
    – mechanizmy jakości pierwszeństwa połączeń głosowych nad danymi – operatorzy stosują wyższe parametry jakościowe specjalnie do połączeń głosowych czy to CS czy VoLTE. Jak internet będzie zipiał przez np. przeciążenia, to messenger czy whatsapp nie pofruną, a operatorzy tak.
    – brak jakiegokolwiek QoSu – operator ma OBOWIĄZĘK zapewnić jakiś poziom jakości, bo za to płacimy i możemy wymagać, jest to w umowie. Z OTT działa best effort + to my jesteśmy produktem dla nich, ale to inny temat.

    S8HR vs LBO:
    Powód główny, dla którego wcześniej chciano stosować LBO jest mega prosty aż do bólu. PIENIĄDZE i LOBBY. Koniec, nic więcej nic mniej. Operatorzy z kategorii tzw. biorców ruchu (czyli Ci, którzy mają bardzo dużo klientów przyjeżdżających – turyści/biznes/tranzyt) chcieli zachować stary porządek liczenia za minutę połączenia. Na szczęście rzeczywistość zrewidowała inaczej. S8HR zabija ten rynek i nie są oni z tego zadowoleni (owszem nadal się bronią chcąc licząc po wyższej stawce dla QCI=1, ale to inna bajka). Dawcy ruchu wręcz przeciwnie, bo widzą mega oszczędności. Koniec.
    Powód dodatkowy S8HR wobec LBO to owszem dużo większa prostota.. Trzeba zrobić gro pracy po stronie domowej (dostosować IMSa, billing), a po stronie wizytowanej właściwie starczy ustawić 2/3 przełączniki i do przodu.

    Statystyki relacji VoLTE są słabe na chwilę obecną bo to raczkuje, owszem, ale to jak z każdą nową technologią + CSFB się nadal dobrze trzyma. To jednak zmienia się i rozpędza ze względu na 2G/3G sunset i Roaming VoLTE będzie obowiązkiem aby zapewnić ciągłość. Śmiem twierdzić iż jak operatorzy się już ogarną i przystosują sieć domową, to otwarcia VoLTE ruszą jak SpaceX.
    W Polsce w Q1 2021 ruszą pierwsze otwarcia, i zamiast 3-4 lata (które jest szacowane w dalej szczęści artykułu) sądzę iż będzie duży boom już w 2021.

    Problemy z implementacją:

    Operatorzy wymieniali się kartami SIM i łączyli swoje sieci poprzez linie transmisyjne dedykowane do połączeń głosowych.
    KD: Teraz nawet nie trzeba się wymieniać, bo można reużywać karty po LTE. Dostępność globalnych rozwiązań (np. Sigos/Mobileum) pozwala na zdalne wykonywanie testów, co również przyśpiesza.
    Potem, wzajemnie testowali usługi na kartach SIM i upewniali się, że wszystko działa. Taki proces był prostym zadaniem i mogli go wykonywać nawet praktykanci.
    KD: Nigdy tak nie było. To jest wręcz kłamstwo. W mojej 10+ letniej karierze nie trafiło się, aby zawsze poszło “łatwo” i “gładko”. W firmie zrobili taki eksperyment i dali robienie testów osobom świeżym i do tego nie-technicznym. Nie szło tak dobrze jakby to szefostwo oczekiwało. Samo “wziąć telefon i zadzwonić” to nie przeprowadzanie testów a robienie na małpę. Kto ustawi sieć? Kto znajdzie błędy? Kto zrobi analizę? Kto zrobi porządek? Praktykant? Życzę powodzenia. Testowaliśmy to, nie sprawdza się. Nadmienię iż u nas np. testów ręcznie się już nie robi, od tego są rozwiązania, które małpią robotę robią automaty, a inżynier patrzy w logi, analizuje i naprawia co jest nie tak.
    W przypadku VoLTE roamingu doszło do tego procesu dużo więcej ustawień po stronie obu sieci operatorów.
    KD: Zależy jak kto sobie pościeli. Osobiście mogę stwierdzić, iż dochodzimy do etapu, gdzie 99% jest zautomatyzowane. Wymagało to sporo pracy jak przy każdej pracy projektowej, ale udało się i zbieramy tego owoce.
    Przed rozpoczęciem procedury testowej operatorzy wymieniają się 30 pytaniami z różnych obszarów sieci i muszą zapewnić ich techniczne spełnienie.
    KD: Pytania są powtarzalne i zgodne z zaleceniami GSMA. Wypełnić raz z jednym operatorem, a dalej kopiuj-wklej.
    Pamiętajmy, że w VoLTE nie używa się już dedykowanej sieci do połączeń głosowych, trzeba zatem zestawić połączenie poprzez sieć Internetową i dodatkowe urządzenia I-SBC – (Interconnect Session Border Controller).
    KD: Nie trzeba. Sam roaming nie wymaga robienia interconnectu. Owszem, dzwonienie z polskiej karty w np. Niemczech do abonenta Francuskiego nadal wykorzysta stare VoIPowe/TDMowe kable, ale to inna rozmowa. Jeśli Polak zadzwoni do Polaka, to wszystko pójdzie po GRX/IPX.
    W takim scenariuszu do wykonania testów nie wystarczy już praktykant. Trzeba zaangażować do procesu ekspertów. To komplikuje, podraża i wydłuża procedurę.
    KD: J.w. Nigdy nie starczał, owszem “testy” zawsze były dobrą metodą nauki dla nowych by ich nauczyć działania sieci, ale jak świat światem, zielona małpa nigdy nie przeprowadzi testów zgodnie ze sztuką – od naciśnięcia zielonej/czerwonej słuchawki już i tak są automaty. Testy to nie “zadzwonię i powiem halo” tylko złapanie logów, zrobienie analizy, wprowadzenie poprawek itp, zrobienie dokumentacji.

    Terminale:
    KD: Owszem, mamy jeszcze do przeprowadzenia weryfikacji terminali na żywym organiźmie. Pod tym względem, aplikacje (pasożyty) OTT mają tutaj lżej, ale jak wspomniałem – to nie jest za darmo.
    1. Brak opłat – nie prawda. Jeśli coś jest za darmo, to znaczy, że płacimy za to w inny sposób, a najczęściej to my jesteśmy produktem.
    2. Jakość połączenia – pod warunkiem, że wykorzystywane łącze danych jest poprawne. OTT nie mają wpływu na mechanizmy QoS, operator tak. W VoLTE nie bez powodu jest QCI=1 dla głosu i 8/9 dla danych – OTT chodzą po 8/9. Jeśli jest przeciążenie sieci radiowej (np. impreza masowa) OTT się złożą jak domki z kart.
    3. Łatwość wprowadzania zmian – to prawda, OTT ponieważ są niezależni mogą lawirować lżej, ale też nie muszą zapewniać np. kompatybilności w dół. Operator nie może sobie “pstryk” wyłączyć jakiejś starej technologii, a OTT powie “zaktualizuj aplikacje/wymień telefon na nowszy albo nie zadziała”. Fajnie by było tak móc robić z klientami, ale ponoć jakaś tam ochrona konsumenta czy inne takie przeszkadzają. Wyłączenie NMT trwało wieki, bo ciągle byli klienci, których nie można było wywalić. 2G/3G też byśmy chętnie wyłączyli, ale jest masa klientów ze starymi terminalami, którym nie powie się “zaktualizuj się”. Jak jakaś aplikacja nie będzie już wspierana na za starego iOSa to pobiegniecie do sklepu raz dwa by kupić nowe jabłuszko, a jakby operator tego wymagał to ilość złości wylanej by była niemożliwa. Podwójne standardy.

    Z wad natomiast należy wymienić brak możliwości realizacji połączeń na numery alarmowe 112 i brak legalnego podsłuchu dla służb specjalnych.
    Czemu dostawcy OTT mają oto dbać, skoro prawnie ich te obowiązki nie dotyczą i cały czas realizują je operatorzy komórkowi?
    Do realizacji połączeń na 112 wystarczy sieć 2G i 3G.
    KD: Bo Googla czy FB nie dotyczą regulacje, a operator ma masę obowiązków prawnych, które musi dostarczać bo inaczej kara.

    Fatalna jakość połączeń zagranicznych i w roamingu zagranicznym. Znacie to z doświadczenia?
    KD: Prawda, tylko że za marną jakość połączeń głosowych odpowiadają tzw. operatorzy tranzytowi, a nie operatorzy komórkowi na których to się psy wiesza. Chcieliśmy tanio? To jest tanio. Ale jest opcja, że interconnect IMSowy to rozwiąże i skończą się z tym problemy, gdy będzie to latać po GRX/IPX.

    Wyłączenie 2G/3G
    KD: NMT też jak było wyłączane to był wielki płacz. Oczywistym jest, że starsze technologie trzeba wygasić. To nie problem, to zwyczajny postęp, trzeba odzyskać pasmo, powyłącząć stare zużyte centralki i przejść na nowe chmurowe rozwiązania. Operator sam z siebie by już dawno chętnie zamknął 2G/3G, ale to klienci tego nie chcą – szczególnie M2M. Modem 2G jest dużo tańszy/łatwiejszy/mniej energożerny niż LTE. Wymiana na LTE-M czy IoT to gigantyczy koszt dla jakiegokolwiek przedsiębiorstwa, więc jak działa to po co wymieniać?
    A może oznacza to, że za 5 lat usługi głosowe w roamingu zagranicznym będą oferowane tylko dzięki aplikacjom OTT? To pokaże czas, ale dokładnie tutaj jest wspomniane na początku przeze mnie ryzyko dla operatorów komórkowych.
    KD: Nie, to oznacza, że każdy operator jest świadomy potrzeby przejścia na VoLTE i tyle. Jak każdy operator zrobi u siebie poprawnie IMSa to będzie wszystko działać jak należy. Nadal zostaje kwestia interconnectu, ale do działania roamingu samego z siebie nie jest to potrzebne.

    Podsumowując: nie taki diabeł straszny. S8HR to bardzo duże uproszczenie względem LBO i z doświadczenia z pierwszej ręki stwierdzam – nie jest tak źle ani tak strasznie. Owszem jest trudniej, jest bardziej skomplikowane, ale za to wszystko jest zgodnie z regułami AAA.
    OTT (pasożyty) grają po nieuczciwych zasadach, nie można porównywać zobowiązań operatora względem klienta, regulacji i przepisów prawnych, a “darmowej” appy, wobec której klient nie ma żadnych praw.
    Operatorzy muszą działać zgodnie ze standardem, bo takie jest prawo.
    Muszą spełniać regulacje, bo takie jest prawo i grożą kary.
    Operator musi zapewnić możliwość komunikacji z klientami innych operatorów – głosowo czy SMSowo, a to wymaga dogadania wspólnych zasad działania – czyli standardu, który zapewnia potrzeby wszystkim.
    Operator musi zapewnić przenoszenie numerów (number portability).
    OTT nie muszą NIC. Absolutnie nic.
    Czy Whatsapp porozmawia z messengerem, signalem, skypem czy innym “darmowym” komunikatorem? Nie.
    Czy któryś Zapewni połączenia alarmowe i przekieruje do odpowiedniej jednostki policyjnej w kraju? Nie.
    Czy będzie się starał zrealizować połączenie przy przeciążeniu sieci radiowej? Nie, złoży się “sprawdź połączenie z internetem”.
    Czy możesz przenieść “konto” z signala do Whatsappa czy odwrotnie? Nie.

    Nie można porównać usług operatora z OTT, bo to są dwa równoległe byty. To, że QoE z OTT jest większe to pokazuje tylko jak operatorzy mają trudniej w tym wyścigu, a nie, że OTT są lepsi.

    1. Andrzej Miłkowski

      Dzień dobry, nic nie było skasowane, tylko jeszcze nie zaaprobowałem komentarza. Mam włączoną ręczną akceptacje komentarzy aby chronić się przed automatycznymi trolami. To zmora 🙂
      Dziękuję za komentarz, poniżej postaram się bardzo pokrótce odnieść w punktach do Pana ciekawego tekstu.
      1. Równoległe dane i voice – to już poprzednio z kolegą komentowaliśmy, różnie to zaimplementowali operatorzy.
      2. Cenniki detaliczne i hurtowe są różne, co więcej każdy operator ma inne marże i detaliczne i hurtowe, zgoda.
      3. Przy interconnect VOLTE, SBC łączy się z innym SBC. Tutaj teoretycznie poprzez IPX jakość powinna być super. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że nie każdy operator stosuje wysokiej jakości kodeki na SBC i robi różne triki z mapowaniem kodeków, stad też problemy, chociaż ma Pan rację teoretycznie powinno być super. W praktyce niestety nie ma % wielu połączeń VOLTE – VOLTE co też zaadresowałem pokazując piramidę adaptacji VOLTE na świecie. Jeżeli ma Pan statystyki do analizy chętnie zmienię zdanie jeżeli to się poprawiło.
      4. Terminale VOLTE i konieczność zmiany. Tu bardziej odniósłbym się do tego, ze Whatsapp zadział i na starym i nowym iPhone 🙂 Zmiany w aplikacji nie wymagają często zmiany platformy sprzętowej jak to jest z VOLTE, VoNR. Proszę na to popatrzeć z perspektywy aplikacji.
      5.Przewaga konkurencyjna OTT i brak regulacji telekomunikacyjnych – pełna zgoda. Komentowałem podobny wpis kolegi. Tak jak Pan, ja też proponowałem Play zrobienie swojego komunikatora VoIp i się nie udało. Tmobile spróbował, ale poległ. Szkoda, ze operatorzy nie wzięli się za RCS, bo to mogłby zmienić sytuację już 10 lat temu.
      6. S8HR vs LBO. proszę zauważyć, że operatorzy swój interes (stawki interconnect) postawili w tej sytuacji przed interesem klienta czyli zapewnieniem usługi VOLTE roaming. SMutna, ale prawda. Ja teraz to widzę, kiedy jestem tylko klientem 🙂
      7. VOLTE roaming 2021? Trzymam kciuki.
      8. Testy roamingu. Już wa latach 90tych zatrudniałem studentów do takich testów. Owszem były trudne przypadki, wtedy 2 linia techniczna rozwiązywała problem. Testy jednak były naprawdę proste. Przyznaję procedury testów VOLTE roaming nie przeszedłem w praktyce. Gdyby jednak z VOLTE nie było problemów nie było by przez ostatnie 3 lata ogromnej ilości firm oferujących z sukcesem usług konfiguracji i testowania VOLTE roamingu. Dotarłem do takich firm i byłem w szoku jak dużo pracy mają. Cieszę się, że Państwo sobie z tym doskonale radzą, to super, gratuluję.
      9. Terminale – tak potwierdzam jeszcze raz, operatorzy i OTT to dwa różne standardy traktowania. Napisze o tym oddzielny artykuł, bo wielu ludzi nie ma o tym pojęcia.
      10. Jakość połączeń dla komunikatorów i video calli. To o czym Pan pisze, zajętość sieci oczywiście może się zdarzyć. Może ale nie musi bo OTT wiedzą, ze operatorzy dbają o jakość dla swoich klientów, a OTT z tego fakty korzysta. Nie fair, ale tak to działa. Poza tym OTT używa bardzo dobrych systemów kodowania i adaptacji przy pogarszających się warunkach. Mistrzem w tej dziedzinie jest Netflix, mimo, że to streaming video, dają radę w ogromnej większości przypadków. VOLTE może co najwyżej zmienić kodek na niższy ale tylko standardowy…
      11. IoT – uwielbiam Pana komentarz w tej kwestii, bo jest w pełni zgodny z moją opinią. Cała wiara w Iot w oparciu o 4G czy 5G rozbija się jak szklanka, o kwestię kosztu dla użytkownika. Kosztu terminali i usług.
      12. IMS u każdego operatora. Jak Pan stawia wcześniej bedą mieli IMS czy 5G SA? Ja nie jestem pewien.
      13. Podsumowanie: Jak napisałem wcześniej, operator nie musi robić tego co Pan wypisuje. Operator mógł od lat działać inaczej, podobnie jak OTT. Mógł ale nie zrobił tego. Operator dzisiaj chyba może już tylko przyspieszyć z VOLTE roaming i lepiej się przygotować do VoNR. Ja mam jeszcze cichą nadzieję, że coś można by było zrobić z RCS, ale to podobny dylemat jak z VOLTE roaming, IMS.
      I jeszcze jedna perspektywa dla operatora, perspektywa klienta. Klient nie musi czekać na VOLTE roaming, klient ma alternatywę pod ręką.
      Bardzo dziękuję za komentarz, rozbudowany i cenny dla mnie.
      Obiecuję napisać niedługo artykuł o przewagach konkurencyjnych OTT, skorzystam w nim z Pana uwag.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości we wdrażaniu VOLTE roaming.

  5. Józef Kapusta

    Witam. Ostatnio operator T-mobile zrobił promocję na połączenia międzynarodowe po Unii Europejskiej z której skorzystałem i zauważyłem że połączenia m.in. do Niemiec, Czech, Wielkiej Brytanii, Irlandii są realizowane w jakości HDVoice. Aby się upewnić włączyłem w Samsungu S9 Service Mode (*#0011#). Co ciekawe dzwoniąc z Czech do Niemiec połączenie też było realizowane w HDVoice. Ale już dzwoniąc z Czech do Austrii połączenie było zwykłej jakości. Trochę inną sytuację zauważyłem w sieci Play w roamingu. Połączenia przychodzące i wychodzące do i z Polski były w jakości HDVoice ale tylko będąc zalogowany do sieci O2. Po zalogowaniu do innej sieci połączenia były już w jakości dotychczasowej. Dzwoniąc z Play z Czech do Niemiec połączenie szło w dotychczasowej jakości. Proponuję aby Pan wysłał zapytanie do operatorów jakie mają plany w tym zakresie. Pozdrawiam.

    1. Andrzej Miłkowski

      Dziękuje za komentarz. Operator podpisuje umowę z każdym partnerem oddzielnie. Jeżeli obie strony mają wolę użyć połączenia z jakością HDVoice, to tak usługa jest realizowana. Z tego co wiem w tej kwestii nie ma żadnego przymusu. Jedynie klienci lub konkurencja mogą wpłynąć na zmianę podejścia każdego operatora. Takie zmiany najczęściej operatorzy wprowadzają “przy okazji” – zmiana operatora interconnectu, rozszerzenie łączy, renegocjacja stawek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Bądź na bieżąco! Zapisz się na newslettera!