To niewiarygodne. Dowiedz się, jak powstał operator 5G bez pasma 5G.

  • BLOG

– Tato a co to znaczy tak naprawdę operator 5G? – zapytał Janek Tatę. Jest Listopadowy wieczór gdzieś w domu w Polsce.

Tata od razu chciał zarecytować piękną, techniczną definicję i opowiedzieć jakież to zalety ma ta nowa technologia. Zawahał się jednak, kiedy w tym samym czasie, zobaczył na ekranie telewizora już trzecią świąteczną reklamę operatora komórkowego na gwiazdkę 2020.

Z głośnika telewizora wybrzmiewały takie oto slogany:

  • Największa sieć 5G w Polsce
  • Lider technologii 5G           
  • Nadchodzi sieć 5G

Tata zagryzł język i odpowiedział:

– To taka nowa sieć 4G. Już późno idź się myć i spać…

Ta historyjka uświadomiła mi, że tak naprawdę to już chyba wszyscy się pogubili czy operator bez pasma 5G to tak naprawdę już operator 5G, czy jeszcze nie.

Jak to jest z tymi G? Troszkę historii

Każda kolejna generacja sieci komórkowej ma swój numer. Zaczęło się od 1G a obecnie mówi się już o wdrożeniu 5G. Pierwsza sieć komórkowa, jeszcze analogowa to była sieć NMT. Na początku lat 90tych oferował ją operator Idea.

Prawdziwa ewolucja sieci komórkowych zaczęła się jednak od 2G, czyli GSM a nastąpiło to w 1996 roku.

Potem przyszła era 3G i unowocześnienie HSPA+. Był to początek lat 2000.

Następną generacją było 4G/LTE i zagościło w naszych domach około 2013 roku.

Od niemalże dwóch lat wszyscy jednak mówią o rewolucyjnej, nowej generacji tak zwanej sieci 5G.

Czym ta technologia ma się różnić od 4G?

Zalety sieci 5G. Co zyska operator 5G?

Najważniejsze zalety 5G w porównaniu do 4G można streścić następująco:

  • 5G ma być znacząco szybsza od 4G
  • ma mieć większą pojemność niż 4G, czyli obsłuży większą ilość klientów z wyższą prędkością
  • ma znacznie niższe opóźnienie niż 4G, ping jest krótszy, więc będzie lepiej grać i oglądać filmy.
  • jest rozwiązaniem znacznie bardziej elastycznym i pozwoli na wdrożenie IoT i rozwiązań dla przemysłu 4.0 a także
  • używa pasma radiowego znacznie efektywniej oraz używa nowych pasm 5G.

Jak w praktyce działa operator 5G i co to da klientowi?

Po pierwsze klient jak zawsze musi znów zapłacić, bo musi kupić nowy DROGI telefon lub modem.

I co klient dostanie w zamian dzisiaj? Dokładnie to o czym wspomniałem, nowy droższy telefon lub modem 😉

No dobrze żarty na bok.

Przypomnę trzy podstawowe fazy wdrożenia sieci komórkowej 5tej generacji:

  • eMBB – czyli szybszy Internet, do czego z założenia operator miałby dokupić nowe pasma radiowe (ten wątek jest chyba kluczowy w tym artykule)
  • URLLC – czyli Internet z bardzo niskim opóźnieniem, na to rozwiązanie jednak poczekamy ze 3 do 5 lat, bo wymaga ono kompletnej zmiany struktury sieci core i ogromnych inwestycji w dużo nowych stacji bazowych
  • mMTC – czyli Internet do obsługi milionów małych urządzeń IoT, co być może zauważymy kiedyś jako rozwiązania inteligentnych, samo kontrolujących się miasta, budynków a może i naszych domów. Na to moim zdaniem też poczekamy ze 2-4 lat.

Jeżeli zatem mówimy o najbliższym roku (mówimy o ty, już od 2 lat ;-), to mowa jest po prostu o sporo szybszym Internecie. I tylko tyle.

Jakie nowinki przynosiły kolejne wersje sieci komórkowych?

W czystej teorii, każda nowa generacja sieci komórkowej zaczynała się od nowego pasma oraz nowych jakościowo parametrów sieci.

I tak, każda z nich przynosiła dla pożytku klientów spore nowości:

  • 2G przyniosło nam cyfrową jakość połączeń głosowych
  • 3G szybki Internet
  • 4G jeszcze szybszy Internet i połączenia głosowe po IV – VOLTE
  • 5G dla odmiany ma przynieść jeszcze szybszy Internet :-). Ale ja mam dzisiaj sarkastyczny nastrój. Niestety, jednak z perspektywy klienta masowego tak dokładnie to może wyglądać.

Trochę to uprościłem, bo pamiętajmy, że 5G ma jeszcze dwie kolejne wersji do zaoferowania w najbliższych latach. To są naprawdę duże zmiany w porównaniu z poprzednimi szybkimi G. Pamiętajcie o tym proszę.

Wracając jednak do pytania, muszę Was jeszcze chwilkę pomęczyć zanim odpowiem.

Pamiętacie reklamy 4G ready i wielką awanturę z play w roli głównej w 2011 roku?

Play nie mając jeszcze pasma 4G, w tym przypadku 1800MHz, rozpoczął wielką kampanię „4G Ready”.

W praktyce Play oferował zasięg 3G unowocześniony o technologię HSPA+, ale na terenie całej swojej sieci.

Był to technologicznie krok trochę powyżej 3G, ale jeszcze nie były to dedykowane, nowe stacje bazowe 4G. Były to bardzo unowocześnione stacje 3G. Niektórzy nazywali to generacją 3.5G.

Jakaż to była awantura. Pozwy prawne od innych operatorów, analizy UKE, zdziwienie klientów. 

Jaka by nie była to awantura, to wtedy dzięki genialnej propozycji Bartka Dobrzyńskiego naszego CMO, wygraliśmy rynek. Wszyscy nas kojarzyli z 4G. Cel uświęcił środki.

Zdradzę Wam dwa małe sekrety.

Skąd w ogóle wziął się ten pomysł?

Osoby, które interesowały się światem operatorów komórkowych, szybko się zorientowały, że to była bliska kopia pomysłu z USA. Tam jeden z operatorów zastosował ten trik, będąc w podobnej sytuacji co Play.

Dlaczego można było tak zrobić, nie ryzykując zamieszania wśród klientów?

Bartek bardzo dobrze wiedział, że klienci kupowali w tych czasach telewizory z naklejką „HD ready” i nie oburzali się, że to nie jest pełne HD. Bardzo dobrze w większości przypadków rozumieli to, ale wiedzieli też, że kupują nowość, a sąsiadowi oko zbieleje i będzie git 🙂

I tutaj dochodzimy do historii ówczesnej

Zauważyliście może, że podobny chwyt marketingowy testują na Nas teraz operatorzy? Niesamowiete, bo tym razem robią to wszyscy.

Jest jednak mały, ale bardzo istotny szczegół. Operatorzy nie zwą się dzisiaj „5G ready”, oni nazywają się operatorami 5G! Może z małym wyjątkiem, pierwsza kampania Play w 2019 była zatytułowana „5G ready”.

Czy polski operator to jest zatem operator 5G?

Całe zamieszanie wzięło się w Polsce tylko z jednego powodu. Mianowicie, od 2 lat Rząd Rzeczypospolitej, nie może przeprowadzić przetargu na pasmo 5G. Mowa jest o paśmie 3600MHz, nazywane pasmem C.

Wielu operatorów na świecie już od ponad roku oferuje dostęp do sieci 5G w wersji eMBB na bazie nowych pasm.

Tam jest sprawa jasna i klarowna. Dzięki temu każdy ma odpowiednią pieczątkę i ma pełane prawo nazywać się:  operator 5G.

Operatorzy mogą już kupować stacje bazowe 5G, klienci smartfony i modemy 5G, czyli wszystko jest fajnie.

Co zatem mogli zrobić operatorzy w Polsce, żeby marketingowo nie wyglądać blado przy naszych sąsiadach z za miedzy?

Z pomocą przyszła technika. Dostawcy stacji bazowych pospieszyli z rozwiązaniem. Funkcjonalność nazwana DSS (Dynamic Spectrum Sharing) pozwoliła na włączenie stacji bazowych 5G w paśmie 4G/LTE. Mowa o paśmie 2100MHz.

Oznacza to, że stacje bazowe 5G, a raczej ich pre-generacja, nadają sygnał sieci 5G na paśmie 4G.

Nie każdy telefon jest jednak w stanie taką siec odczytać jako sieć 5G.

Jest jeden wyjątek. Operator Plus ma jako jedyny w Polsce pasmo 2600MHz TDD, na którym uruchomił sieć 5G. Tutaj znów pojawia się jednak kwestia kompatybilności telefonów.

Są zatem stacje bazowe, mimo, że w paśmie LTE, ale jest brak pasma dedykowanego do sieci 5G czyli 3600MHz.

Czy to wystarczy, aby nazywać się operatorem 5G?

Analizując te fakty powinniśmy się teraz odwołać do definicji 5G, żeby sprawdzić, czy teza została udowodniona. Kto zatem posiada prawa do bycia 5G?

“Żadna osoba i instytucja nie ma, i nie rozdaje prawa do posiadania 5G.”

Są tylko organizacje, które tworzą wspólne standardy sieci komórkowych. Najważniejszą jest organizacja 3GPP”, w której skład wchodzą dostawcy i operatorzy.

Nie jestem prawnikiem i nie przeprowadzę teraz 30-stronicowego wywodu prawniczego czy operatorzy są czy nie są operatorami 5G.

Dam Wam jednak odpowiedź prosto i bezpośrednio od siebie. Oto ona.

Moim zdaniem, żeby nazywać się operatorem 5G trzeba zaoferować komercyjnie dwie lub nawet trzy fazy standardu 5G.

Dla klienta masowego powinny to być eMBB i URLLC czyli dużo szybszy Internet i z dużo niższym opóźnieniem.

Dla klienta biznesowego typu fabryki, miasta powinna to być jeszcze faza mMTC.

To jest moja ocena i jestem przekonany, że większość ekspertów sieci komórkowych poprze moją opinię.

W myśl tej opinii, dlatego byłoby znacznie uczciwiej, gdyby operatorzy nazywali się operatorami „5G ready”

Co Ty o tym sądzisz? Chętnie wysłucham Twojej opinii. Zapraszam do dzielenia się komentarzami.

  • Jeśli podoba Ci się tekst – podziel się nim ze znajomymi.
  • Zostaw proszę komentarz. Dla mnie to źródło wskazówek.
  • Możesz śledzić mnie na LinkedIN i Facebook.